5 niedrewnianych zabawek, które bardzo lubimy

 

zabawkiND6

Drewniane zabawki lubimy najbardziej i takie wybieramy przede wszystkim. Atutem jest nie tylko wygląd, choć nie ukrywam, że dla mnie bardzo ważny. Przy dwójce nieposkromionych łobuzów cechą najważniejszą, którą drewno posiada w przeciwieństwie do plastiku jest trwałość. Trafiały nam się po drodze takie czy inne plastikowe zabawki i większość po kilku użyciach lądowała w koszu, bo była już niebezpieczna…oderwane kółko czy ułamany, ostry fragment. Trafiły się jednak też takie, które przetrwały wiele, są ciekawe, sensowne a moje dzieci je uwielbiają i wyciągają każdego dnia.

zabawkiND9

 

kolorowe kubeczki– dla bardzo małych maluszków i dla trochę starszych, bo zastosowań mają wiele. Wkładanie jeden w drugi, czy piętrzenie wieży to podstawa, poza tym nazywanie kolorów, porównywanie wielkości a czasem nawet służą nam jako miseczki dla pluszakowej ferajny 🙂

zabawkiND8

tabliczka do rysowania z opcją zmazywania– przysięgam, że używana bez przerwy, nie ma sensu chować, bo za chwilę i tak jeden czy drugi ją wywlecze. Bazgrają i zmazują bez końca ale ulubioną zabawą jest zgadywanie co narysowała mama albo tato. W drodze, w samochodzie niezastąpiona! Trudno jednak trafić na solidny egzemplarz, kilka mamy już za sobą. Wybierać należy te większe, z grubego plastiku i koniecznie z rysikiem na sznureczku.

zabawkiND5klocki Duplo– każdy pewnie ma i zna. Mnie zachwyca solidne wykonanie, dzieci na pewno łatwość łączenia. Poza tym ładna kolorystyka i ciekawe zestawy. Dla nas Duplo są idealne.

zabawkiND10pacynki– wszystkie mamy z Ikea, cieszą najbardziej gdy przemawiają mamusiowym głosem, sprawdzają się podczas jazdy samochodem i w ogóle wszędzie tam, gdzie maluchowi się dłuży. Teatr mamy wycięty z kartonu i cuda wystawiamy w nim dosłownie!

zabawkiND7gąsienica– zabawa polega na wykombinowaniu jak otworzyć poszczególne okienka i ich przewlekłym zamykaniu…i tak w kółko! Jest jednak w niej coś takiego, co bardzo cieszy moje dzieci i to na każdym etapie rozwoju. Na początku mama otwiera i zamyka a dziecko jest zaskoczone tym, że coś wyskakuje, później rechocze w głos :). Kolejny etap to niekończące się bach! bach! bach! a mamy zadaniem jest otwieranie. Trochę ponad roczne dziecko już samo próbuje otwierać, fajnie jest przyglądać się tym mniej lub bardziej udolnym próbom.

Do miłego 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s