gofry lekkie i chrupiące

gofry1

Wydumanie przepisu idealnego zajęło mi sporo czasu. Tu przeczytałam, że białka koniecznie trzeba ubić osobno od reszty, tam, że dobrze jest część mleka zastąpić wodą, gdzieś jeszcze prawdę o suszeniu gofrów jako klu do ich chrupkości. Większość dobrych rad się przydała ale proporcji długo szukałam sama, bo te z sieci zawierały zbyt dużo cukru, sody (której nadmiaru bardzo nie lubię i wyczuwam już po zapachu 🙂 ) albo jakieś kosmiczne ilości oleju. I tak to metodą prób i błędów powstało coś dobrego, chrupiącego z zewnątrz, puszystego w środku i lekkiego jak piórko. Tak czy inaczej może się okazać, że dla kogoś mój „idealny” przepis aż taki idealny nie jest, bo wiele zależy od gofrownicy. Dobrze jest kupić lepszą, o większej mocy i z porządnymi płytkami, żeby później gotowych gofrów nie odłupywać od maszynki 😉

Swoją przygodę najlepiej zacząć od gofrów klasycznych, z mąki pszennej. Wersja mniej zdrowa ale łatwiejsza do przygotowania, obarczona mniejszym ryzykiem. Mąka pszenna jest lekka więc małe prawdopodobieństwo, że otrzymamy gofry ciężkie, zbite i twarde lub klapnięte i gumiaste. Gdy dojdziemy do wprawy warto poeksperymentować z innymi rodzajami mąki.

składniki:

(na 8 małych gofrów, 10×12 cm)

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru
  • 1 płaska łyżka cukru waniliowego
  • 1 łyżka soku z cytryny (niekoniecznie)
  • 2/3 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 1/3 szklanki letniej wody
  • 1 jajko (osobno żółtko i białko)
  • 3 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego lub rozpuszczone w kąpieli wodnej i ostudzone masło, w tej samej objętości co olej
  • szczypta soli

przygotowanie:

Wszystkie składniki poza białkiem miksujemy na gładką masę. Mąkę i sodę przesiewamy przez sitko. Składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Białko ubijamy osobno, na sztywną pianę, dodając w czasie ubijania szczyptę soli.

Ubite białko dodajemy do masy i mieszamy delikatnie łyżką aż do całkowitego połączenia się składników.

Gofry pieczemy w nagrzanej gofrownicy zgodnie z instrukcją, przeważnie 3-4 minuty.

UWAGA: Gotowe gofry układamy na kratce (z piekarnika) do całkowitego wystygnięcia lub jemy na ciepło. Nigdy nie układamy ich jeden na drugim, ponieważ zamiast odparować, wchłoną swoją wilgoć a to spowoduje, że będą wiotkie, miękkie i gumowe (stanie się podobnie gdy jeszcze gorące położymy na talerzu).

Niektóre gofrownice wymagają wcześniejszego nasmarowania tłuszczem.

Gofry z powyższego przepisu są pyszne same w sobie ale nie bardzo słodkie. Moje dzieci najczęściej chrupią je „na sucho”. Czasami skusimy się na jakiś mały dodatek np. powidła śliwkowe domowej roboty (o naszych powidłach tutaj) i bita śmietana w wersji z gorzką, startą czekoladą lub świeżymi owocami.

gofry4

gofry3

gofry2

Smacznego!

Do miłego 🙂

 

 

 

Reklamy

One thought on “gofry lekkie i chrupiące

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s