drugie życie drewnianych klocków

klocki1

Nadal uważam, że drewniane klocki, w naturalnym kolorze surowca z jakiego powstały i prostej formie to jedna z najpiękniejszych i najwartościowszych zabawek na świecie! Takie klocki mają wielką w sobie moc twórczą, ponieważ nic nie sugerują, niczego nie podpowiadają. I takimi bawimy się od trzech lat i w tym czasie trafiło w nasze ręce kilka fajnych zestawów. Z powodu nadmiaru jeden z nich poddałam „małej” metamorfozie. Chłopcy efektem są zachwyceni a ja dokonując tej metamorfozy świetnie się bawiłam 🙂

Pomalować klocki możemy na wiele sposobów. Moja propozycja to miasto, które można układać w dowolnych konfiguracjach. Okna z okiennicami, dachy z dachówkami, ceglaste kominy tworzą w moim zestawie obraz jaki chciałabym widzieć za własnym oknem. Nie mogło zabraknąć też autobusów z wycieraczkami, bo aktualnie to obiekt westchnień moich chłopców. Ja najpierw szkicowałam wzór ołówkiem, następnie niektóre elementy malowałam farbką akrylową a po wyschnięciu konturowałam czarnym markerem z cienką końcówką. Postawiłam na niezróżnicowaną, kontrastową kolorystykę i minimalizm. Teraz szukam jeszcze odpowiedniego, nietoksycznego lakieru, żeby całość utrwalić.

klocki5

klocki2

klocki3

klocki4

Pędzle w dłoń i miłej zabawy!

Reklamy

One thought on “drugie życie drewnianych klocków

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s