ścieżka sensoryczna

8

Długo zastanawiałam się co będzie stanowić dobre podłoże dla takiej ścieżki. Najlepsza byłaby sklejka, dodatkowo z ramką dookoła…taka ścieżka jest w planach i mam nadzieję stanie się kiedyś rzeczywistością, taka na zawsze, przekazywana z pokolenia na pokolenie, nie do zdarcia 🙂 Ale to kiedyś. Kilka dni temu powstała jej mniej ambitna wersja i bardziej „na szybko”. To, co wymyśliłam okazało się jednak całkiem dobre i spełniło wszystkie moje warunki.

Za podstawę posłużyły mi podkładki pod talerz, takie tanie zupełnie za 3zł, plastikowe, cienkie. Łatwo je pociąć nożyczkami, można bez problemu zrobić dziurkę dziurkaczem, można coś do nich przykleić klejem albo taśmą dwustronnie klejącą. Dodatkowo moje podkładki po kolorowej stronie mają delikatną fakturę (domyślam się, że chodzi o to aby talerz się nie przesuwał) co zapobiega poślizgnięciu jeśli ułożymy je tą właśnie stroną do podłogi. I co najważniejsze są trwałe, nie niszczą się w sumie w ogóle. A właśnie, ta kolorowa strona to ich jedyny minus, wolałabym by były przeźroczyste lub jednokolorowe ale trudno, nie szukałam tylko brałam co było 😉

Co należy zgromadzić:

  • podkładki (każdą pocięłam na 3 równe części)
  • klej (użyłam tapicerskiego, w spreju)
  • taśma dwustronnie klejąca
  • nożyczki
  • dziurkacz
  • elementy, które będą stanowić sedno sprawy, u mnie: futerko od kaptura kurtki (lepiej wygląda bez ), papier ścierny, filc, satynowa tasiemka, sznurek jutowy, sylikon.

7

A teraz każdy element po kolei:

  1. Futerko:

6

Futerko przymocowałam do podkładki klejem tapicerskim. Zdecydowanie najprzyjemniejszy element ścieżki.

2. Sznurek jutowy:

1

Po pierwsze dłuższe brzegi wyciętego prostokąta obficie podziurkowałam a następnie przeplotłam sznurek. Zdecydowanie mógłby być grubszy.

3. Tasiemka satynowa.

4

Tym razem podziurkowałam krótsze boki i przeplotłam wstążkę zawiązując supełek pod każdym otworkiem. Jest mega gładko!

4. Papier ścierny.

3

Poza tym, że zdjęcie hm pozostawia wiele do życzenia to do sklejenia obu elementów użyć można zarówno kleju jak i taśmy.

5. Sylikon.

5

Jego użycie było zupełnie nie zaplanowane. Mąż akurat montował półkę i uszkodził (no dobra mąż nie uszkodził, tylko synek, bo bardzo pomagał) pojemnik. Generalnie to co pozostało było już do wyrzucenia no to skorzystałam i za pomocą noża naniosłam go w zupełnie przypadkowy i nierówny sposób. Po dobie schnięcia można po nim spokojnie stąpać. W sumie pod stopą nie czuć tego jakoś super, lekko miękki, gumiasty ale budził największe zainteresowanie.

6. Filc.

2

Przyklejony do podkładki za pomocą taśmy dwustronnej.

dsc_2385

Trochę mało. Myślę o dorobieniu jeszcze kilku elementów, tym bardziej, że zostało mi kilka tych podkładek a chłopcy chętnie do ścieżki wracają. Na szybko przychodzi mi do głowy jeszcze kilka możliwości: folia bąbelkowa, gruba tektura falista, piórka i cieciorka choć z jej przyklejeniem może być największy problem.

9

Do miłego 🙂

Reklamy

4 thoughts on “ścieżka sensoryczna

    1. Te, które kupiłam są mocno chropowate (jakieś straszne słowo ale chodzi o to, że mają fakturę, nie są gładkie) z jednej strony, pewnie po to żeby talerzyk lub kubek nie jeździł. Nie ślizgają się ale na drewnianej podłodze łatwo je przesunąć za to na szorstkiej dość wykładzinie jest już idealnie.

      Polubienie

  1. Gapiłam się i gapiłam na to pierwsze zdjęcie i nie mogłam uwierzyć… nie dojrzałam tasiemek a jakieś blachy/noże… sobie myślę – no to hardkor 😀 Hahahaha 🙂 Pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s