na długie jesienne wieczory i krótkie zimowe dni…zabaw kilkadziesiąt

W tym poście chciałabym przedstawić Ci dużo (naprawdę dużo!) pomysłów na zabawy z dziećmi, w domu. Zabawy lub raczej aktywności, dzięki którym w niebanalny sposób można nauczyć się czegoś nowego, zrobić coś fajnego lub po prostu (albo przede wszystkim) dobrze się pobawić. Większość z moich propozycji ma w sobie wiele z metody Montessori, którą cenię ogromnie. Odnajdą tu coś dla siebie zarówno mamy dwulatków jak i pięciolatków. Większość potrzebnych rzeczy znajdziecie bez problemu w domu, jeśli nie to w pobliskim sklepie, ewentualnie w aptece 😉 W związku z tym, że jesień w pełni a zima tuż tuż, wierzę, że jest to idealny czas na taki pakiecik. 

Układanie wzorów z patyczków do uszu. Dla nas to był hit i zabawa na dłuższy czas, do której wracaliśmy często i chętnie. Wystarczy zrobić szablony przy użyciu czarnego flamastra i ewentualnie niebieskiej kredki i dać dziecku garść patyczków. Ja wzory robiłam tak, że najpierw narysowałam szablon patyczka na grubszej tekturze a później rysowałam wzory przy jego użyciu…odrysowywanie samego patyczka jest bardzo trudne. Moje szablony zostały zalaminowane (wszystko co robię z papieru później laminuję, laminarka i folie to jedna z najlepszych inwestycji w moim matczynym byciu ).

Nawlekanie korali. Dla maluchów muszą być odpowiednio duże, można początkowo wykorzystać korale z gry „Nawlekaj, nie czekaj!” z resztą świetnej gry, którą też serdecznie polecam. Żeby było jeszcze łatwiej początkowo można nakładać korale na długie wykałaczki (do szaszłyków) a dopiero po opanowaniu tej umiejętności przejść do nawlekania np. na sznurówkę, bo jest sztywno zakończona. Dla starszaków mniejsze korale (na zdjęciu drewniane koraliki z Tigera) nawlekane na mulinę zakończoną bezpieczną igłą czyli nieostrą na końcu.

Zabawy z zakraplaczem/pipetą. Tym razem konieczna będzie wyprawa do apteki i nabycie zakraplacza plastikowego lub szklanego w zależności od wieku dziecka. Taki zakraplacz do oka/ucha/nosa kosztuje 3zł i służył będzie bardzo długo. Możliwości zabawy jest wiele. Możemy wybrać przenoszenie czystej wody i zakrapianie wgłębień na klockach duplo (lub innych tego typu) albo zabarwić wodę na różne kolory (może zostały komuś barwniki do jajek z Wielkanocy?) i bawić się mieszając kolory np. na wacie lub na soli wysypanej na talerzyk.

Ćwiczymy operowanie nożyczkami. Nożyczki wybieramy odpowiednie do wieku (bezpiecznie zakończone, z dużymi gumowymi otworami lub najzwyklejsze-mojemu 5latkowi takie odpowiadają najbardziej) Poza nożyczkami potrzebne będą paski kolorowego papieru. Na paskach rysujemy linie (proste, skośne, zygzaki, półkola…), po których dziecko będzie starało się ciąć.

Zabawa z kolorami…może przybierać bardzo różne formy, mnóstwo pomysłów krąży w internecie. Kolorowe patyczki zrobiłam ze szpatułek laryngologicznych (znów spacer do apteki), pomalowałam je akrylami. Akryle to moje ulubione farby i służą mi niemalże do wszystkiego. Najważniejsze, że świetnie maluje się nimi drewno, dodatkowo łatwo zmywają się z rąk czy stołu a po wyschnięciu nie ścierają się. Najmłodszym dzieciom można zrobić patyczki z kolorami podstawowymi, później dodawać barwy pochodne aż wreszcie można stworzyć całe gamy kolorystyczne (od najjaśniejszej do najciemniejszej). Pamiętajmy, żeby każdym z kolorów pomalować od razu dwa patyczki ponieważ później trudno uzyskać taki sam odcień jeśli powstaje z pomieszania kilku kolorów. Mając podwójne patyczki z każdego koloru możemy bawić się w dopasowywanie takich samych do siebie, grać w memory…więcej o zabawach z kolorowymi szpatułkami pisałam tutaj https://dwadziki.com/2017/04/26/zabawa-pelna-koloru/

Glina samoutwardzalna. Do kupienia w sklepach papierniczych, dla artystów, sklepach stacjonarnych i internetowych (też na allegro). Najlepiej wybrać białą, łatwo będzie pomalować. Taka glina jest bardzo prosta w obsłudze, ma trochę nieprzyjemny zapach i odrobinę brudzi ale nie jakoś boleśnie. Naprawdę super sprawa! Twardnieje przez 12-24godziny w zależności od tego co ulepimy, później można bez problemu pomalować dzieło. Ostatnio zrobiliśmy liście. Najpierw rozmiękczony w dłoniach kawałek gliny rozwałkowywaliśmy a później odciskaliśmy na nim liść, brzegi okrajaliśmy nożem. Następnego dnia liście dostały jesienne kolory, używaliśmy akryli (jak do wszystkiego prawie). Niedługo bierzemy się za ozdoby na choinkę!

Zupa. Tak, tak, zupełnie poważnie. Każde gotowanie zupy kończy się u nas dość dobrą zabawą 🙂 Obieranie i krojenie to jedno ale wrzucanie potem do garnka, to jest to! Ćwiczenie praktycznych umiejętności, motoryki małej i duma wielka gdy dziecko pyta potem taty „dobrą zupę ugotowałem?” 🙂

Składanie z papieru…samolotów i statków to myślę najlepsze będzie na początek. Później można kupić książkę do origami dla dzieci i składać coraz trudniejsze figury. Fajnie jest składać równocześnie z dzieckiem i krok po kroku objaśniać oraz pokazywać. Robiliśmy ostatnio skaczące żabki, czapki na głowy i pieska. Statki dodatkowo będą fajną zabawką do wanny…jednorazową niestety.

Trochę matematyki dla początkujących. Gdy dzieci uczą się liczyć mogą też świetnie się bawić. O pomysłach na pierwszą lekcję matematyki pisałam więcej tutaj. Do zabawy wystarczą papierowe torebki, takie jak na kanapki, marker i patyczki (do lodów, laryngologiczne, do mieszania kawy, długie wykałaczki do szaszłyków etc) Gdy moje dzieci w liczeniu stawiały pierwsze kroki to na torebkach oprócz cyfr malowałam też odpowiednią ilość kropek. Dzieci liczyły i wkładały patyczki a dodatkowo zapamiętywały cyfry.

Zabawa w jabłuszka kolejny pomysł na doskonalenie umiejętności matematycznych. Rysujemy na tekturze szablon jabłka i odrysowujemy, wszystkie jabłka dzielimy na pół, na jednej połówce piszemy cyfry na drugiej malujemy pestki :). Moje jabłka przed rozcięciem zalaminowałam. Fajna zabawa edukacyjna, gotowa w 10minut.

Przesypywanie. Super zabawa a po niej super sprzątanie 😀 Tylko dla odważnych ale warto się odważyć i pozwolić dzieciom na odrobinę szaleństwa! Do zabawy potrzebne są akcesoria kuchenne: słoiki, platikowe pojemniki, kubki, lejki, łyżki, chochelki i co tylko jeszcze przyjdzie nam do głowy, poza tym kasza lub ryż lub jedno i drugie. Obiecuję, że przesypywanie i mieszanie na długo zajmie maluchy i te dwuletnie i pięcio…w obu przypadkach scenariusz potoczy się inaczej ale zawsze z korzyścią dla małych rączek i główki. Po zabawie koniecznie wspólne zamiatanie.

Rysowanie w kaszy. Jeśli o kaszy mowa to od razu podpowiem, że można w niej też rysować i pisać…świetne ćwiczenie rączki, pięknie przygotowuje do późniejszego pisania na kartce. Aktywność dobrze znana wielbicielom metody Montessori. Mamy tu wiele możliwości. Dziecko może rysować dowolne kształty, esyfloresy, jeśli już potrafi to figury geometryczne. Możemy przygotować wzory np. różnych układów prostych linii czy zygzaków. Starsze dzieci mogą próbować pisać litery i cyfry. Do przygotowania takiej zabawy potrzebujemy podłoża, najlepiej ciemnego (pomalowanego ciemną farbą) wtedy lepiej widoczny będzie uzyskany wzór. Świetnie sprawdzi się drewniana taca. To, co widać na zdjęciu zrobiłam ze sklejki i listewek. Poza tym drobna kasza (manna, jaglana) albo piasek i przygotowane przez nas wzory.

 

 

Przybijanie. W użyciu prawdziwe gwoździe i najprawdziwszy młotek! U nas jakoś strachu nigdy nie było i nigdy wypadek też się nie zdarzył. Trzylatek spokojnie sobie poradzi oczywiście pod czujnym okiem taty (tak, tak tym razem taty)! W roli podłoża świetnie sprawdzi się tablica korkowa a jako element do przybijania korki od wina. Jeśli mamy krótkie gwoździe to korki przecinamy na pół albo nawet na cieńsze plastry. Dla zabezpieczania stołu pod tablicą warto położyć grubą deskę.

Układanki diy. Szpatułki laryngologiczne kupimy w każdej aptece, sprawdzą się lepiej niż patyczki do lodów, bo są dużo większe. Na papierze przyklejamy taśmę dwustronnie przylepną, na niej przyklejamy patyczki jeden obok drugiego lub jeden pod drugim, tak by dobrze do siebie przylegały. Możemy namalować coś i zrobić niespodziankę dzieciom lub pozwolić im pofantazjować i stworzyć własną układankę. Patyczki można dodatkowo ponumerować od góry do dołu lub od prawej do lewej strony. Po skończonym malowaniu (najlepiej flamastrami) odklejamy patyczki od taśmy, mieszamy i układamy 🙂

Zabawa z pinezkami. Podobnie jak z młotkiem zajęcie dla nieco starszych dzieci choć chyba pierwszy raz wciskaliśmy pinezki w styropian jak syn miał 2lata. Tutaj pokazywałam sporo zabaw ćwiczących sprawność ręki. Pinezki są fajne bo malutkie i wymagają naprawdę wiele precyzji. W naszych zabawach chłopcy wciskali je palcami lub wbijali młotkiem, jako że są już przedszkolakami to weszliśmy na wyższy poziom wtajemniczenia i układaliśmy w ten sposób litery ale mogą to być proste kształty. Jako podłoża użyłam tablicy korkowej (do opcji z młotkiem bo jest twarda) i korkowych podkładek pod garnki z Ikei, te z kolei są bardzo miękkie i bez problemu można wciskać w nie pinezki palcami.

Kolorowe spinacze. Jeśli aktualnie nasze dziecko zajmuje nauka kolorów, to jest to kolejna propozycja. I po raz kolejny poza kolorami mamy też wyzwanie dla małych paluszków. Z cienkiego kartonika wycięłam koło, nakleiłam na nie kolorowe cząsteczki z wycinanki i całość zalaminowałam. Podobnie w przypadku prostokąta. W wypadku tej pomocy laminowanie jest dość ważne, bo dzięki temu łatwo nakłada się mały spinacz. Kolorowe spinacze do papieru można kupić w każdym sklepie papierniczym lub na dziale z artykułami szkolnymi/biurowymi.

Zabawa w teatr. Jeśli nie wiecie co zrobić z dużym kartonem po nowej komodzie to właśnie znaleźliście odpowiedź. Zróbcie sobie teatr! Wystarczy zagiąć boki kartonu, żeby mógł stać. W części środkowej wyciąć duże okno. Całość można pomalować, dowolnie przyozdobić, zawiesić firanki, kurtynę (tkaninę do kartonu można przykleić taśmą dwustronnie przylepną lub przyszyć takerem/zszywaczem) i w zasadzie gotowe. Role mogą odgrywać dzieci, pacynki, lalki, zrobione samodzielnie kukiełki, nasze dłonie…co tylko! No to…kurtyna w górę!

Malowanie patyków. Mimo, że jesień a zaraz zima nadal można iść na spacer i nazbierać patyków, długich, krótkich, grubych, krzywych i chudych. W domu można je pomalować i zawiesić jako nową, nieco indiańską dekorację. Fajna zabawa i piękna ozdoba w jednym. Użyliśmy akryli, gotowe dzieła utrwaliłam lakierem ale nie jest to konieczne.

Woreczki z wypełnieniem. Takie jak sami znamy z lekcji w-fu. Można uszyć ręcznie lub na maszynie. Jako wypełnienie świetnie nada się groch, fasola, różne kasze, ryż…można zdecydować się na jeden rodzaj wypełnienia, zrobić różne woreczki żeby było ciekawiej lub po dwa z taką samą zawartością- dodatkowo posłużą jako dotykowe memory.  A jak się nimi bawić? Pewnie dzieci będą wiedziały najlepiej 🙂

-można nieść woreczki na głowie do określonego miejsca,

-można rzucać nimi do celu (duża miska, skrzynia),

-można rzucać do siebie,

-można chodzić po nich gołymi stopami (ścieżka sensoryczna),

-można grać w memory jeśli uszyjemy po dwa z takim samym wypełnieniem

Ciasto/babeczki/ciasteczka… z wymalowanym przepisem Niespodzianka będzie najlepsza gdy przygotujemy taki przepis wieczorem, kiedy dzieci będą już spać. Przywieszony do lodówki przywita dzieci rano…to będzie bardzo słodkie śniadanie.

Przyszywanie guzików. To zajęcie dla starszych przedszkolaków. Młodsze dzieci mogą pozostać przy nawlekaniu guzików na nitkę. Aby było łatwiej zaopatrzyłam nas w tamborek i duże, drewniane guziki z dużymi otworkami. Mając taki sprzęt to już sama przyjemność.

Zapinanie guzików. W temacie guzików pozostając. Aby dziecko ćwiczyło tą umiejętność wystarczy sweter. Jeśli jednak chcemy nieco tą aktywność urozmaicić i tym samym zachęcić do działania możemy zrobić kolorowe opaski do zapinania z filcu. Potrzebny będzie więc filc ( nie koniecznie super jakości, może nawet większe ścinki, które nam pozostały po innym projekcie) i guziki. Tniemy równe paski, na jednym końcu przyszywamy guziki, na drugim robimy przecięcie nożyczkami. Pamiętajmy tylko, że jeśli filc nie jest zbyt gruby to przecięcie z czasem się „wyrobi”, zróbmy więc dość ciasne.

Pieczątki. Te ze zdjęcia można kupić w Tigerze ale wybór na rynku jest ogromny! W zależności od upodobań i naszego pomysłu. Jeśli padnie na samochody to można wcześniej narysować/wydrukować drogę lub całe miasto, jeśli kwiatuszki to damę w sukni balowej…fajnie wybranym wzorkom nadać kontekst choć dziecięca pomysłowość zawsze jest na pierwszym miejscu!

Mam nadzieję, że coś Ci się spodobało w tym zestawieniu i cieszę się jeśli skorzystasz z moich propozycji 🙂

Do miłego,

Ania

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s