łąki pełne kwiatów w samym środku miasta

Czy macie je w swojej okolicy? Jeśli jeszcze nie wiecie to poszukajcie koniecznie! Piękne kolory, piękny zapach, piękna inicjatywa podjęta nie tylko w Warszawie ale podobno w wielu miastach Polski. My w swojej dzielnicy trafiliśmy już na trzy, całkiem przypadkiem, szukając nowych miejsc na spędzanie wakacyjnych chwil. Ku mojej wielkiej z resztą radości, bo należę do tych mam, którym na myśl o placu zabaw robi się średnio (ok, znalazłam kilka takich, na których daję radę a nawet trochę lubię bywać i pisałam o nich tutaj)więc „chodźmy na łąkę!” sprawia mi wielką radość w przeciwieństwie do „no dobra, to chodźmy na ten plac zabaw”. W sumie i tak mam wielkie szczęście i nie mam na co za bardzo narzekać, bo mieszkamy pod lasem…ale łąka, pachnąca łąka pełna kolorowych kwiatów i bzyczących owadów to zupełnie inna bajka! Jak się okazało nasza bajka 🙂 Czytaj dalej

Dzień Dziecka! dłuuuga lista najfajniejszych wydarzeń

 

Już za chwileczkę długo wyczekiwany przez wszystkie maluchy dzień. Dzień słodki, kolorowy i pełen radości. Kojarzy mi się z watą cukrową i balonami 🙂 Myślę sobie, że ważniejsze jest fajnie razem spędzić ten czas niż zrobić dziecku wielki prezent za ogromne pieniądze. Jeśli mieszkacie w Warszawie to na pewno nie będziecie mieć najmniejszego problemu  z „fajnym spędzeniem” Dnia Dziecka.  W każdej dzielnicy dzieje się coś ciekawego. Na rzece, w kinie, w teatrze, w parku a nawet w wiosce Wikingów…zróbcie plan, spakujcie prowiant do plecaka i hej przygodo! Czytaj dalej

zabawa pełna koloru

Uwielbiam taplać się w kolorach, malować, tworzyć, brudzić ręce, robić coś z niczego…pomysłów mam całą głowę a niektóre z nich krzyczą już, że czas je ziścić…czasem brakuje czasu 😉 częściej z lenistwa odkładam na jutro. Dziś nadszedł dzień długo czekających na swój moment patyczków….

Bardzo przyjemna zabawa kolorami i ich odcieniami. Daje wiele możliwości zarówno maluchom jak i nieco starszym dzieciom. Układanie w kolejności od najjaśniejszego do najciemniejszego lub odwrotnie. Szukanie par takich samych odcieni z danego koloru. Układanie patyczków według przygotowanych wcześniej wzorów to pewnie tylko niektóre z nich. Mądra pomoc za grosze i przy pomocy niewielkiego nakładu pracy. Czytaj dalej

las i patyki

Mimo, że w Warszawie nudzić się nie można często rezygnujemy z zatłoczonych atrakcji jakie nam oferuje i wybieramy po prostu las. W lesie zawsze znajdziemy przestrzeń dla siebie, posłuchamy najpiękniejszej muzyki na świecie, pooddychamy trochę zdrowszym powietrzem i wiele zobaczymy. W lesie jest wszystko czego nam potrzeba: miejsce żeby odpocząć, naturalny plac zabaw i na każdym kroku możliwość nauczenia się czegoś nowego. W lesie nie ma nudy i nie ma też tłumów ludzi. Na szczęście w Warszawie leśnych ścieżek nie brakuje i każdy znajdzie dla siebie idealne miejsce. Trzask łamanych patyków pod stopami, szum wiatru w koronach drzew i śpiew ptaków…my to lubimy najbardziej. Czytaj dalej

teatr na dobranoc

teatr4

Ulubiona bajka na dobranoc, kilka kształtów z czarnego papieru, długie wykałaczki, duży karton i kawałek materiału. Tyle wystarczy by czas przed zaśnięciem uczynić magicznym. Taki teatr co w nim mama głos użycza każdemu bohaterowi, w którym tata z publicznością zasiada pod miękką kołderką a scenariusz został napisany na podstawie najukochańszej książki….to dopiero jest teatr!

Czytaj dalej

dawno, dawno temu…story cubes diy

story4

Wielka wyobraźnia i kreatywność, bogate słownictwo a co najważniejsze dobra zabawa. Tyle możemy zyskać bawiąc się w snucie opowieści. Przewaga story cubes diy nad tymi ze sklepu polega przede wszystkim na tym, że możemy narysować to, co szczególnie zainteresuje nasze dzieci, możemy wykorzystać ich zainteresowania. Stworzyć elementy historii dostosowane do wieku naszego dziecka, zrozumiałe dla niego. Tajemniczy las a w nim ślady dzikich zwierząt i rwąca rzeka, mroczna noc, ognisko, wąż, zaczarowane jabłko, klucz do zamku, zamek a w nim skarb…czy ta opowieść potoczy się w tą właśnie stronę…a może w zupełnie inną?

Czytaj dalej

co fajnego w Tigerze?

tiger6

Przyznaję się bez tortur, że bardzo lubię ten sklep ale zazwyczaj wychodzę z niczym lub czymś co kupuję tam kolejny już raz. Zawsze coś mi się spodoba ale często po dogłębnych oględzinach wydaje się być kiepskiej jakości. I nie przekonuje mnie niska cena ani nawet jej okrągłość (to niesamowite, że nie mają groszowych końcówek!). Oczywiście od czasu do czasu wrzucę coś do koszyka żeby przetestować ale przyznać trzeba, że 80% Tigerowych półek to nikomu, do niczego nie potrzebne gadżety. Gadżety wyglądające uroczo, to trzeba przyznać. Koniec jednak narzekania, bo Tiger ma w swoim asortymencie kilka rzeczy, które bardzo przypadły mi do gustu a z wypiekami na twarzy zachodzę tam by wypatrzeć kolejne. Poniżej moja lista ulubieńców, po które będę wracać w razie potrzeby. Czytaj dalej